-Pięknie tu...-Mruknąłem rozmarzony.
-Taaaak...
-Trzeba jeszcze poszukać kilka jaskiń.-Powiedziałem. Wstałem i się otrzepałem. Pomogłem Alasce wstać i wsiadliśmy na Szczerbatka , który jeszcze przed chwilą ganiał za motylami.
-Zobacz tam!-Szczerbatek zniżył lot i zeskoczyliśmy z niego. Było tam przepiękne jezioro.
-Nazwijmy je ,,Jezioro życia''.-Powiedziałem.
<Alaska?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz