Nie zauważyłem Siry. Czyżbym się zakochał? Nigdy nie płaczę , więc chyba tak. Mój lód na sercu się rozpłynął dzięki Sirze! I dopiero teraz zauważyłem śliczną , szarą waderę z bransoletą na łapie , która stała zapatrzona we mnie.
-Czemu uciekłaś?-Zapytałem.
-Nie wiem... Ale wiem , że jesteś tym jedynym.-Rzekła , siadając koło mnie. Liznęła mnie po pysku.
-Zostaniesz moją partnerką...?-Zapytałem niepewnie.
<Sira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz