Nie odstępywałem Alaski ani na krok. Szczerbatek zastępywał mnie w polowaniach. W końcu...Nadszedł dzień porodu. Sira odebrała poród. Mieliśmy 5 zdrowych , ślicznych szczeniaków.
-Masz jakieś imiona?-Zapytała Alaska.
-Swiftkill , Bloodspill , Blade , Mira i Carlos.-Uśmiechnąłem się.
<Reszta?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz